Silent disco wśród świerków – czy najcichsza impreza świata pasuje do Gór Orlickich?
Wyobrażenie imprezy, na której wszyscy tańczą, ale wokół panuje niemal całkowita cisza, brzmi jak scena z komedii. Tymczasem silent disco to coraz ciekawsza alternatywa dla tradycyjnych zabaw z głośną muzyką. Uczestnicy zakładają bezprzewodowe słuchawki, wybierają ulubiony kanał muzyczny i ruszają do tańca. Każdy może bawić się przy innym rytmie, a osoby stojące obok słyszą jedynie śmiech i odgłosy kroków. Czy taka rozrywka sprawdziłaby się w zimowej scenerii Gór Orlickich?
Jedno dziecko od razu zaczyna kołysać się do melodii, inne najpierw uważnie słucha, a dopiero później próbuje wystukać usłyszany rytm. Nie oznacza to jednak, że tylko niektórzy najmłodsi mają muzyczne predyspozycje. Rytm można poznawać poprzez zabawę, ruch i eksperymentowanie z dźwiękiem. Nie potrzeba do tego profesjonalnych instrumentów – czasami wystarczą dłonie, drewniana łyżka, pudełko albo ulubiona piosenka.
Charakteryzatornia jest jednym z tych miejsc w teatrze, których publiczność zazwyczaj nie widzi, choć efekty wykonywanej w niej pracy dostrzega od pierwszych chwil spektaklu. To tutaj powstaje makijaż sceniczny, przygotowywane są fryzury, zakładane peruki, zarost czy elementy zmieniające wygląd aktora. Oprócz dobrego oświetlenia i funkcjonalnego stanowiska pracy znaczenie mają również warunki cieplne.
Jeszcze niedawno wieczór z planszówkami kojarzył się przede wszystkim ze spotkaniem w domu w gronie znajomych. Dzisiaj granie coraz śmielej wychodzi na miasto. Kluby, kawiarnie, turnieje i otwarte spotkania przyciągają zarówno doświadczonych graczy, jak i osoby, które dopiero poznają tę formę rozrywki. Wrocław dobrze wpisuje się w ten trend, a rosnąca popularność gier pokazuje, że zwykłe hobby może stać się również inspiracją do stworzenia ciekawego lokalnego biznesu.